Lany Poniedziałek pod kontrolą - za jeden żart grozi nawet 500 zł

Lany Poniedziałek pod kontrolą - za jeden żart grozi nawet 500 zł

FOT. KMP w Piotrkowie Trybunalskim

Jedno nieprzemyślane oblanie wodą może zamienić świąteczną zabawę w interwencję policji i mandat. W Lany Poniedziałek Policja przypomina, że Śmigus-Dyngus ma być symbolem, a nie pretekstem do narażania innych na strach, konflikt albo niebezpieczeństwo.

Śmigus-Dyngus od lat kojarzy się z dobrą zabawą, ale funkcjonariusze podkreślają, że granica między tradycją a wykroczeniem jest bardzo cienka. Polewanie wodą powinno mieć charakter symboliczny i odbywać się za zgodą drugiej osoby. Oblewanie przypadkowych przechodniów, seniorów czy dzieci może wywołać nerwowe reakcje i skończyć się niepotrzebnym konfliktem.

Największe ryzyko pojawia się na ulicy. Policja zwraca uwagę, że niedopuszczalne jest polewanie kierowców, rowerzystów i innych uczestników ruchu. Chwila zabawy może wtedy doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem, a w konsekwencji do groźnego zdarzenia drogowego.

Jak przypomina mł. asp. Edyta Daroch, za zachowania naruszające porządek publiczny, stwarzające zagrożenie dla życia i zdrowia albo prowadzące do zniszczenia cudzej własności mogą pojawić się konsekwencje prawne. Za nadmierne oblewanie wodą grożą mandaty karne sięgające nawet 500 złotych.

Policja widzi tu prostą pułapkę: tradycja, która w jednej chwili potrafi wyglądać niewinnie, a po chwili kończy się mandatem, konfliktem albo zagrożeniem na drodze. To właśnie w taki świąteczny luz najłatwiej wchodzi nieostrożność, a ona w Lany Poniedziałek kosztuje wyjątkowo szybko.

na podstawie: Policja Piotrków Trybunalski.