Nocny łup z chłodni - pracownik wyniósł mięso spod monitoringu

1 min czytania
Nocny łup z chłodni - pracownik wyniósł mięso spod monitoringu

FOT. Policja Piotrków Trybunalski

42-latek wszedł do chłodni po północy, pakował mięso do torby i wyjechał z zakładu służbowym autem. Nagranie nie zostawiło wątpliwości - przedstawiciel firmy drobiarskiej rozpoznał własnego pracownika, a brak towaru oszacowano na 1700 zł.

Do Komisariatu Policji w Wolborzu zgłosił się przedstawiciel firmy drobiarskiej, gdy podczas kontroli chłodni zauważył zniknięcie artykułów mięsnych i opakowań. Straty wyniosły 1700 złotych, dlatego sprawa od razu trafiła do policjantów. Mężczyzna sprawdził monitoring i na nagraniach rozpoznał jednego z pracowników zakładu.

Na zapisie widać, jak 42-latek po północy wchodzi do chłodni, wyciąga z pojemników paczki z mięsem i wkłada je do torby. Po wszystkim opuszcza zakład, wsiada do służbowego auta i odjeżdża. Funkcjonariusze pojechali do miejsca zamieszkania mężczyzny, gdzie podczas przeszukania ujawnili skradzione mięso.

42-latek został zatrzymany i przewieziony do komisariatu. Usłyszał zarzut kradzieży, a za ten czyn zgodnie z kodeksem karnym grozi mu kara pozbawienia wolności do 5 lat. Jak podała mł. asp. Edyta Daroch, sprawa ma już policyjny finał, ale dla zatrzymanego to dopiero początek problemów.

Sprawa pokazuje, jak szybko zwykła nocna kradzież może zamienić się w poważny kryminalny kłopot. Monitoring zrobił swoje, a policyjna reakcja była na tyle szybka, że mięso wróciło tam, skąd zniknęło.

na podstawie: Policja Piotrków Trybunalski.

Autor: krystian