Piper J-3 Cub - amerykański „pajper” po latach wrócił na piotrkowskie niebo

3 min czytania
Piper J-3 Cub - amerykański „pajper” po latach wrócił na piotrkowskie niebo

W Piotrkowie Trybunalskim odkurzono małą maszynę z dalekiej Ameryki i przywrócono jej lot. Historia samolotu prowadzi przez Stany Zjednoczone, Litwę i warsztaty w Polsce, a dziś maszyna stacjonuje w Aeroklubie Ziemi Piotrkowskiej. Dwa przyjacielskie zamysły i kilka lat pracy dały efekt, który mieszkańcy mogą oglądać nad miastem.

  • Samolot pochodzący z USA odzyskał sprawność dzięki pasji dwóch przyjaciół.
  • Piper J-3 Cub lata dziś z hangaru Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej i pojawił się na lokalnych pokazach lotniczych.
  • W hangarze Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej odnaleziono kawałek historii lotnictwa
  • Nad Piotrkowem Trybunalskim maszyna znów krąży i przypomina o radości latania

W hangarze Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej odnaleziono kawałek historii lotnictwa

Maszyna, znana jako Piper J-3 Cub, wyjechała z fabryki w Stanach Zjednoczonych jeszcze w połowie XX wieku. W kolejnych dekadach zmieniała właścicieli - w 1961 roku trafiła do prywatnej ręki, a na początku XXI wieku uległa wypadkowi. Po serii przejść przez Europa samolot trafił na Litwę, a dopiero w 2019 roku został kupiony przez dwóch polskich miłośników lotnictwa - Sylwestra Szewczyka i Lecha Koskę.

Przywrócenie samolotu do lotu zajęło około pięciu lat. Konieczne było sprowadzenie oryginalnych części i dokumentacji z USA, prace w specjalistycznych zakładach, m.in. w Mielcu, oraz odbudowa uszkodzonych elementów konstrukcji. Część drewnianych dźwigarów skrzydłowych pozostała jednak oryginalna - to konstrukcja licząca niemal 80 lat. Naprawy prowadzone były z myślą o jak najwierniejszym odtworzeniu pierwotnej maszyny.

“tak sobie marzyliśmy, że jakbyśmy go odkupili to zrobimy z niego samolot latający”
Sylwester Szewczyk

Barwy samolotu zmieniły się z pierwotnej żółtej na srebrno-błękitne, wzorowane na malowaniu Polskich Linii Lotniczych. Dzięki temu historyczny mały samolot zyskał współczesny akcent i nową tożsamość w piotrkowskim hangarze.

Nad Piotrkowem Trybunalskim maszyna znów krąży i przypomina o radości latania

Po zakończeniu renowacji Piper J-3 Cub odbył pierwszy lot w połowie maja ubiegłego roku, a później był widoczny podczas lipcowych pokazów Fly Fest na piotrkowskim lotnisku. Dla współwłaścicieli i instruktora loty mają wymiar osobisty - to nie tylko maszyna, lecz też przyjemność z manewrów i bliskości nieba.

“Latanie na małych samolotach sprawia większą frajdę. Można jeszcze robić różne figury… Czuć wolność”
Sylwester Szewczyk

Piloci opowiadają też o niezwykłych spotkaniach w powietrzu - o krążeniu „w kominie” razem z bocianami i o tym, że ptaki nie uciekają, tylko towarzyszą maszynie. Samolot na co dzień stacjonuje w hangarze Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej, a zdjęcia dokumentujące renowację i loty udostępnił Urząd Miasta oraz archiwum prywatne Sylwestra Szewczyka.

Już niebawem maszyna skończy osiem dekad życia - w planach właścicieli jest symboliczne świętowanie jej urodzin i dalsze loty nad okolicą.

Mieszkańcy, którzy chcą zobaczyć samolot na żywo, najczęściej mają okazję podczas pokazów organizowanych na lotnisku lub wydarzeń Aeroklubu - to też przypomnienie, że pasja pojedynczych osób potrafi przywrócić do życia kawałek historii i dodać miastu nowy, widowiskowy akcent.

na podstawie: UM Piotrków Trybunalski.

Autor: krystian