Piotrkowska planszówka z awansem - Carcassonne znów trafiło w punkt

Piotrkowska planszówka z awansem - Carcassonne znów trafiło w punkt

W Mediatece w Piotrkowie Trybunalskim znów zrobiło się ciasno od strategii, koncentracji i cichego liczenia kolejnych ruchów. II Piotrkowski Turniej Carcassonne przyciągnął graczy, którzy dobrze wiedzą, że na planszy wygrywa nie tylko szczęście, ale też zimna głowa 🎲

  • II Piotrkowski Turniej Carcassonne rozgrzał plansze i emocje
  • Krzysztof Wilk, Cezary Wilk i Michał Patura jadą dalej po wielki finał
  • Mediateka znów pokazała, że planszówki mają tu stałe miejsce

II Piotrkowski Turniej Carcassonne rozgrzał plansze i emocje

Przez cały dzień uczestnicy siadali do kolejnych partii i sprawdzali się w jednym z najbardziej lubianych tytułów planszowych. Tu liczyło się przewidywanie, cierpliwość i umiejętność układania sobie gry kilka ruchów naprzód - właśnie dlatego pojedynki były zacięte, a atmosfera przy stołach trzymała poziom od początku do końca.

Carcassonne ma w sobie coś, co przyciąga zarówno wyjadaczy, jak i tych, którzy po prostu lubią mądrą, spokojną rywalizację. W Piotrkowie to połączenie zadziałało bardzo dobrze, bo obok sportowej walki pojawiła się też po prostu dobra planszówkowa energia 😎

Krzysztof Wilk, Cezary Wilk i Michał Patura jadą dalej po wielki finał

Najlepiej z turniejem poradzili sobie:

  1. Krzysztof Wilk
  2. Cezary Wilk
  3. Michał Patura

To właśnie ta trójka wywalczyła awans do finału XV Mistrzostw Polski Carcassonne 2026. Dla piotrkowskich graczy to nie tylko lokalny sukces, ale też realna szansa, by sprawdzić się na ogólnopolskiej scenie planszówkowej.

Mediateka znów pokazała, że planszówki mają tu stałe miejsce

Za turniejem stoi też dobra robota ludzi, którzy dbają o to, by planszówki w Piotrkowie Trybunalskim żyły nie tylko od święta. Turniej poprowadził Michał Wawszczyk, a organizatorzy podziękowali wszystkim uczestnikom za obecność i grę do samego końca. Padła też jasna deklaracja nadziei na kolejne spotkania przy planszy w Mediatece.

I trudno się dziwić - takie wydarzenia mają swój urok. Nie trzeba wielkiej sceny ani głośnej oprawy, żeby zrobić coś, co naprawdę wciąga mieszkańców. Wystarczy stół, dobra gra i ludzie, którzy chcą się zmierzyć ze sobą w uczciwej, ale wymagającej rywalizacji.

na podstawie: MBP w Piotrkowie Trybunalskim.