Piotrków Trybunalski w strefie ASF. Służby wciąż przeszukują teren po dzikach

Piotrków Trybunalski w strefie ASF. Służby wciąż przeszukują teren po dzikach

Wokół Piotrkowa Trybunalskiego i części powiatu nadal obowiązują zasady związane z afrykańskim pomorem świń. To nie jest sygnał do paniki, ale do uważności: choroba nie zagraża ludziom, za to dla hodowli trzody może oznaczać bardzo poważne kłopoty. W komunikacie służb weterynaryjnych widać też skalę działań w terenie – od tropienia dzików po bariery i ogrodzenia, które mają zatrzymać wirusa jak najdalej od gospodarstw.

  • Granice zagrożenia zostały wyznaczone bardzo dokładnie
  • W terenie trwa długie i kosztowne domykanie korytarzy dla dzików
  • Hodowcy muszą pilnować bioasekuracji bez żadnych skrótów

Granice zagrożenia zostały wyznaczone bardzo dokładnie

Powiatowy Lekarz Weterynarii w Piotrkowie Trybunalskim odwołuje się do zasad walki z ASF u dzików i wskazuje trzy rodzaje obszarów obowiązujących na terenie powiatu. To ważne zwłaszcza dla rolników i osób mających kontakt ze zwierzętami, bo status strefy decyduje o tym, jakie ograniczenia trzeba stosować na co dzień.

Na mapie powiatu znalazły się:

obszar bez ograniczeń – północna część gmin Grabica, Moszczenica i Wolbórz,
obszar objęty ograniczeniami I – południowa część gmin Grabica i Moszczenica, środkowa część gminy Wolbórz, zachodnia część gminy Wola Krzysztoporska, południowa część gmin Gorzkowice, Łęki Szlacheckie i Ręczno oraz wschodnia część gminy Aleksandrów,
obszar objęty ograniczeniami II – południowa część gminy Wolbórz, wschodnia część gminy Wola Krzysztoporska, północna część gmin Gorzkowice, Łęki Szlacheckie i Ręczno, zachodnia część gminy Aleksandrów, a także całe gminy Rozprza i Sulejów oraz Piotrków Trybunalski.

Najmocniej brzmi właśnie ta ostatnia informacja. Miasto znalazło się w strefie, w której nadzór i ostrożność muszą być utrzymane na wysokim poziomie, bo wirus nie zna granic administracyjnych – przenosi się tam, gdzie wcześniej pojawiają się zwierzęta, ludzie, sprzęt albo transport.

W terenie trwa długie i kosztowne domykanie korytarzy dla dzików

Z komunikatu wynika, że działania wciąż są szeroko prowadzone. Myśliwi przeczesują teren z psami tropiącymi, a w trudno dostępnych miejscach pracują drony z termowizją. Wzdłuż południowej i wschodniej granicy województwa łódzkiego wykładane są bariery zapachowe w formie granulatu, montowane są stałe ogrodzenia z siatki, instalowane fotopułapki, a część przejść migracyjnych dla zwierząt – w tym nad autostradą A1 – pozostaje zamknięta.

Trwa też odstrzał dzików w różnych formach: sanitarny, gospodarczy, miejski oraz odłów z uśmierceniem. To pokazuje, że walka z ASF nie ogranicza się do jednego rozporządzenia. To raczej długi, żmudny front, na którym każda luka może mieć znaczenie dla hodowli świń.

Służby podają również, że od momentu pojawienia się tzw. dzika „zero” potwierdzono już 84 sztuki dzików z dodatnim wynikiem. To liczba, która dobrze oddaje skalę problemu i tłumaczy, dlaczego działania nie słabną mimo upływu czasu.

Hodowcy muszą pilnować bioasekuracji bez żadnych skrótów

Wcześniejszy dokument z grudnia 2025 roku objął ASF także część gospodarstw i wprowadził zasady bioasekuracji, które wciąż pozostają podstawą ochrony. Dla osób utrzymujących świnie najważniejsze są proste, ale bezwzględne reguły: bez nieznanego pochodzenia zwierząt, bez paszy niewiadomego źródła i bez luzu przy dezynfekcji.

Z komunikatu wynikają wprost następujące obowiązki i zakazy:

– trzeba prowadzić aktualny spis świń,
– trzeba zabezpieczać pasze i stosować skuteczne środki dezynfekcyjne,
– nie wolno wwozić na gospodarstwo tusz dzików ani produktów pochodzenia zwierzęcego,
– nie wolno organizować targów i wystaw ze świniami na objętym obszarze,
– trzeba oznakować granice stref tablicami ostrzegawczymi,
– każde podejrzenie ASF u świń należy zgłaszać służbom weterynaryjnym bez zwłoki,
– martwe dziki i zwierzęta zabite w wypadkach komunikacyjnych również muszą być zgłaszane do badania.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą komunikat podkreśla bardzo wyraźnie: ASF nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ani życia człowieka. Problem dotyczy zwierząt i gospodarki rolnej, ale dla ludzi oznacza konieczność ostrożnego zachowania, zwłaszcza przy kontaktach z terenami leśnymi, dzikami i gospodarstwami utrzymującymi trzodę. Jeśli wirus ma zostać zatrzymany, największe znaczenie mają dziś dyscyplina, szybkie zgłoszenia i przestrzeganie zasad przy wejściu do gospodarstw.

na podstawie: Powiat Piotrkowski.