Wioska Wikinga wraca do Piotrkowa. Akademia szykuje dzień z żywą historią

Wioska Wikinga wraca do Piotrkowa. Akademia szykuje dzień z żywą historią

FOT. Urząd Miasta Piotrkowa Trybunalskiego

Na boisku za Akademią Piotrkowską w niedzielę zrobi się głośno od łuków, kuźniczych narzędzi i opowieści o dawnym życiu. XIII „Wioska Wikinga” ma zamienić rodzinny piknik w spotkanie z historią, którą można zobaczyć z bliska, a miejscami wręcz wziąć do ręki. Organizatorzy zapowiadają pokazy, warsztaty i strefy dla dzieci, więc przez kilka godzin nuda nie będzie miała tam czego szukać.

  • Przez pięć godzin obóz, łuki i ręczne rzemiosło będą pracować pełną parą
  • Dla najmłodszych przygotowano historię w wersji do przejścia, a nie do przeczytania
  • Wystawy wyjdą poza średniowiecze i pokażą też inne warstwy pamięci

Przez pięć godzin obóz, łuki i ręczne rzemiosło będą pracować pełną parą

W niedzielę 7 czerwca, między 12 a 17, teren za Akademią Piotrkowską przy ul. J. Słowackiego 114/118 zmieni się w rozległy plener historii. Uczelnia przygotowała program, który łączy pokaz z warsztatem i nie kończy się na samym oglądaniu. Tu chodzi raczej o wejście w klimat dawnego obozu, podpatrzenie rzemiosła i sprawdzenie, jak wyglądały umiejętności, które przez wieki decydowały o codziennym życiu i obronie.

W programie znalazły się między innymi:

  1. warsztaty historyczne i rękodzielnicze – tkanie krajek na bardku, wykonywanie motanek, tworzenie pająków ludowych oraz struganie drewnianych łyżek;
  2. strefa wojownika i łucznika – prezentacja historycznych łuków i strzał, pokazy dawnych technik ich wykonywania, a także możliwość obejrzenia i przymierzenia zbroi, hełmów oraz wyposażenia wojowników;
  3. obóz najemników i obozowisko wikingów – szkolenie wojskowe prowadzone przez rekonstruktora, dawne rzemiosło, życie codzienne, dzika kuchnia, pokaz leczenia ziołami, kram krawca historycznego, wykonywanie kolczugi i pokaz kowalski;
  4. bezpieczne walki i zabawy z udziałem dzieci, które mają dodać wydarzeniu bardziej rodzinny rytm.

Dla najmłodszych przygotowano historię w wersji do przejścia, a nie do przeczytania

To właśnie dzieci zwykle najmocniej reagują na takie wydarzenia. Zamiast szkolnej ławki – gra historyczna, zamiast wykładu – strefa zabaw i możliwość wejścia w rolę uczestnika dawnego świata. Taki układ sprawia, że piknik nie jest tylko pokazem dla pasjonatów, lecz przestrzenią, w której młodsi mogą oswoić historię bez zadęcia, a dorośli – spędzić czas w spokojniejszym, bardziej rodzinnym tempie.

W tle działać będzie także strefa handlowa i gastronomiczna. To ważny element całego spotkania, bo pozwala zostać dłużej, przejść między stoiskami i nie traktować wizyty jak krótkiego przystanku. Właśnie na takim połączeniu opiera się urok „Wioski Wikinga” – ruch, zapachy, odgłosy warsztatów i swobodne krążenie między atrakcjami.

Wystawy wyjdą poza średniowiecze i pokażą też inne warstwy pamięci

Piknik nie zatrzyma się wyłącznie na wczesnym średniowieczu. Organizatorzy zapowiadają również ekspozycje, które otwierają szerszy, historyczny kadr. Będzie można zobaczyć historyczny sprzęt pożarniczy, archiwum rodzinne, stanowisko poświęcone Milicji Obywatelskiej oraz uzbrojenie i wyposażenie z okresu II wojny światowej.

Taki zestaw robi dobre wrażenie właśnie dlatego, że nie sprowadza historii do jednego stroju ani jednej epoki. Obok wikingów pojawia się pamięć o nowszych czasach, o domowych zbiorach, mundurach, dokumentach i przedmiotach, które zwykle nie trafiają do pierwszego planu. Dzięki temu piknik zyskuje więcej niż tylko widowiskową oprawę – staje się spotkaniem z przeszłością w wielu odsłonach.

na podstawie: Urząd Miasta Piotrkowa Trybunalskiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Piotrkowa Trybunalskiego). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.