[PIŁKA RĘCZNA] Corotop Gwardia Opole – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 28:27 w ORLEN Superlidze – dramat gości w końcówce

[PIŁKA RĘCZNA] Corotop Gwardia Opole – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 28:27 w ORLEN Superlidze – dramat gości w końcówce

W środę 29 kwietnia 2026 roku Piotrkowianin Piotrków Trybunalski był o krok od cennego punktu, ale w Opolu skończyło się minimalną porażką 27:28. Mecz 2. kolejki ORLEN Superligi miał wszystko, czego kibice szczypiorniaka oczekują od takiego spotkania – walkę do końca, nerwową końcówkę i zwrot akcji w ostatnich sekundach.

Pierwsza połowa pod dyktando nerwów, ale bez wyraźnej przewagi

Do przerwy było 12:11 dla gospodarzy, a więc od początku widać było, że żadna z drużyn nie zamierza odpuścić choćby centymetra parkietu. Corotop Gwardia Opole, która w tabeli zajmowała 10. miejsce i miała na koncie 33 punkty, grała z pewnością siebie wynikającą z lepszej serii – pięciu zwycięstw z rzędu. Piotrkowianin przyjechał jako 11. zespół ligi, z dorobkiem 13 punktów i pięcioma porażkami z rzędu, ale na boisku nie było widać różnicy w zaangażowaniu.

Goście z Piotrkowa Trybunalskiego trzymali tempo i nie pozwalali rywalowi odskoczyć. To nie był mecz, w którym ktoś potrafił zbudować spokojne prowadzenie. Raczej szachy na wysokiej intensywności – jeden błąd, jeden niecelny rzut, jedna dobra interwencja i od razu robiło się ciasno. Po zmianie stron napięcie tylko rosło.

Końcówka, która złamała serca piotrkowian

Po przerwie spotkanie weszło na jeszcze wyższy poziom emocji. Piotrkowianin długo trzymał się w grze, a na 22 sekundy przed końcem nawet prowadził 27:26. Wydawało się, że z Opola uda się wywieźć przynajmniej remis, który po takim boju smakowałby jak małe zwycięstwo.

Tyle że końcówka należała do Gwardii. Najpierw Michał Milewski doprowadził do wyrównania, a potem, już w ostatniej sekundzie, Bartosz Kowalczyk zadał decydujący cios i ustalił wynik na 28:27. Właśnie to ostatnie trafienie przesądziło o wszystkim i sprawiło, że z perspektywy Piotrkowa Trybunalskiego został ogromny niedosyt. Tak blisko było punktu, a jednak wraca się bez niczego.

Dla Corotop Gwardii Opole to wygrana, która umacnia ją na 10. miejscu w tabeli. Dla Piotrkowianina to kolejna bolesna lekcja, bo w tym meczu naprawdę niewiele brakowało, by historia potoczyła się inaczej. Kibice z Piotrkowa Trybunalskiego mogą jednak czuć, że ich zespół pokazał charakter i do samego końca był w stanie postraszyć rywala wyżej notowanego w ligowej stawce.

Corotop Gwardia OpoleStatystykaPiotrkowianin Piotrków Trybunalski
28Bramki27
12:11I połowa12:11
10Pozycja11
33Punkty13
WWWWWFormaLLLLL