Nie przyznał się do prowadzenia - monitoring ujawnił, że odjechał

1 min czytania
Nie przyznał się do prowadzenia - monitoring ujawnił, że odjechał

Samochód w rowie, pojazd leżący na dachu, dwóch mężczyzn przy pojeździe - żaden nie chciał przyznać się do prowadzenia. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego sprawdzili zapis ze stacji paliw i ustalili, kto odjechał po zdarzeniu.

28 stycznia 2026 roku policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim zostali skierowani do Twardosławic, gdzie doszło do dachowania osobowego Seata. Na miejscu zastali dwóch mężczyzn. Żaden nie przyznał się do prowadzenia pojazdu.

Z relacji jednego z mężczyzn wynikało, że obaj poprzednio byli na stacji paliw, a kolega miał oddalić się po pomoc po wypadku. Policjanci przeanalizowali monitoring ze wskazanej stacji paliw. Na zapisach widoczny był 41-latek odjeżdżający z miejsca zdarzenia.

Badanie trzeźwości wykazało u mężczyzny ponad 1,4 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Informację o zdarzeniu przekazała Komenda Miejska Policji w Piotrkowie Trybunalskim - mł. asp. Edyta Daroch.

na podstawie: Policja Piotrków Trybunalski.

Autor: krystian